Fałszywy alarm w Koninie: Służby ratunkowe w akcji!

W Nowy Rok służby ratunkowe z powiatu konińskiego zostały postawione w stan najwyższej gotowości po niepokojącym wezwaniu o pomoc, które wpłynęło do dyżurnego miejskiej komendy policji. Zgłaszający twierdził, że znajduje się w lesie nieopodal wsi Genowefa, jest zdezorientowany, zaginął i może nie być w stanie samodzielnie wrócić do domu. Utrudnieniem dla służb była dodatkowa informacja o słabej baterii w jego telefonie.

koordynacja wieloetapowej akcji ratunkowej

Natychmiast po odebraniu zgłoszenia uruchomiono skoordynowaną akcję poszukiwawczą. Na miejsce skierowano siedem patroli policyjnych, a działania wsparli strażacy z konińskiej jednostki Państwowej Straży Pożarnej. Do akcji dołączyło aż 39 strażaków, którzy przeszukiwali teren pieszo i przy użyciu specjalistycznego sprzętu. W poszukiwania zaangażowano również dwa drony oraz policyjnego przewodnika z psem tropiącym, który przyjechał z Poznania, by pomóc przeszukać rozległe tereny leśne wokół Genowefy.

identyfikacja zaginionego i rozszerzenie działań

Równolegle funkcjonariusze gromadzili dane personalne zgłaszającego i udali się do miejsca jego zamieszkania. Tam nawiązali kontakt z rodziną, która potwierdziła, że mężczyzna nie wrócił do domu i nikt nie wie, gdzie się obecnie znajduje. Informacje te jedynie zwiększyły niepokój o jego bezpieczeństwo i rozszerzyły zakres poszukiwań poza pierwotnie wskazany obszar.

nieoczekiwane odkrycie w Olesinie

Po prawie trzech godzinach intensywnych działań, około godziny 18:15, policjanci z kryminalnego wydziału natrafili na ślad mężczyzny w miejscowości Olesin, już na terenie sąsiedniego powiatu tureckiego. Okazało się, że to właśnie on alarmował służby o swoim zaginięciu. Stan zgłaszającego od początku budził pewne wątpliwości – był w dobrym stanie fizycznym, nie przemarznięty, mimo że pogoda była wyjątkowo niesprzyjająca, a tereny wokół pokrywała gruba warstwa śniegu.

ustalenia po odnalezieniu i konsekwencje prawne

Na miejscu pojawił się zespół ratownictwa medycznego, który nie stwierdził u mężczyzny żadnych urazów ani schorzeń wymagających hospitalizacji. Przeprowadzone badanie trzeźwości wykazało obecność ponad 2,2 promila alkoholu w organizmie. Okazało się również, że telefon komórkowy zgłaszającego był naładowany, a wcześniejsze informacje o rozładowującej się baterii były niezgodne z prawdą. Ponadto, podczas prób kontaktu ze strony służb ratunkowych, mężczyzna nie odbierał połączeń.

Ze względu na bezpodstawne zaalarmowanie służb oraz nieuzasadnione wezwanie ratowników w trudnych, zimowych warunkach, mieszkaniec regionu został umieszczony w policyjnej izbie wytrzeźwień. Dodatkowo, zgodnie z przepisami Kodeksu wykroczeń, za wywołanie fałszywego alarmu nałożono na niego przewidzianą prawem karę.

Podobne przypadki nieodpowiedzialnych zgłoszeń pokazują, jak ważne jest racjonalne korzystanie z numerów alarmowych. Bezpodstawne wezwania mogą opóźnić reakcję wobec osób rzeczywiście potrzebujących natychmiastowej pomocy i narażają na niepotrzebne ryzyko zarówno ratowników, jak i innych mieszkańców regionu.

Źródło: Policja Wielkopolska