Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Państwowa Straż Pożarna jednoznacznie rozwiewają niepokój wywołany ostatnimi plotkami o rzekomych wadach bezpłatnych czujek dymu i tlenku węgla. Zgodnie z oficjalnymi informacjami, żadna z tysięcy przekazanych mieszkańcom czujek nie była przedmiotem zgłoszenia usterki czy nieprawidłowości w działaniu. Sprzęt uznany jest za w pełni sprawny i atestowany, co potwierdzają zarówno krajowe, jak i europejskie certyfikaty.
Bezpieczne domy dzięki miejskim programom
Mieszkańcy miasta, którzy otrzymali bezpłatne czujki w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej (2025–2026), mogą być pewni, że ich domy są lepiej chronione. Samorząd, wspierany przez służby ratownicze, rozdał już ponad 140 tysięcy urządzeń. Wybór profesjonalnego sprzętu to nie przypadek – każda czujka została sprawdzona pod kątem jakości i trwałości, zanim trafiła do odbiorców.
Normy bezpieczeństwa i certyfikaty, które robią różnicę
Stosowane czujki dymu posiadają oznaczenie CE oraz spełniają normę EN 14604:2005/AC:2008, dzięki czemu są zgodne z wymaganiami europejskimi. Natomiast czujki tlenku węgla zostały zatwierdzone według normy PN-EN 50291-1 i oznaczone znakiem budowlanym B, co gwarantuje skuteczne wykrywanie zagrożeń w polskich warunkach mieszkaniowych. Certyfikaty te są gwarancją bezpieczeństwa użytkowników i potwierdzeniem niezawodności sprzętu.
Samodzielny test czujki – szybka kontrola bezpieczeństwa
Każdy mieszkaniec może łatwo sprawdzić, czy urządzenie działa poprawnie. Wystarczy nacisnąć oznaczony przycisk TEST – prawidłowo funkcjonująca czujka poinformuje o tym sygnałem dźwiękowym oraz świecącą diodą LED. Należy pamiętać, by weryfikować sprzęt wyłącznie zgodnie z instrukcją obsługi; stosowanie innych metod może prowadzić do uszkodzenia urządzenia i utraty gwarancji.
Gdzie montować? Krótki poradnik dla mieszkańców
Nawet najlepsza czujka nie spełni swojej roli, jeśli zostanie niewłaściwie zamontowana. Czujkę dymu najlepiej umieścić na suficie, w centralnej części korytarza lub w pobliżu sypialni. Urządzenie do wykrywania tlenku węgla powinno znaleźć się na wysokości głowy dorosłej osoby, ale z dala od urządzeń grzewczych. Przestrzeganie tych zasad gwarantuje skuteczność ostrzegania przed zagrożeniami.
Fakty i odpowiedzialność – klucz do wspólnego bezpieczeństwa
Lokalne służby ratownicze przypominają, że bezpieczeństwo zależy od odpowiedzialności każdego mieszkańca. Niepotwierdzone informacje o wadliwości sprzętu mogą wprowadzać niepotrzebny niepokój. Ważne jest, by ufać sprawdzonym źródłom i regularnie kontrolować stan czujek. Dzięki temu domy w naszym mieście mogą być naprawdę bezpieczne.
Źródło: facebook.com/profile.php?id=100065009101150
