34-latka zatrzymana za fałszywy alarm bombowy w Poznaniu

W niedzielne popołudnie, 13 września, poznańskie osiedle Bolesława Chrobrego stało się miejscem potencjalnego zagrożenia. Na numer alarmowy 112 zadzwoniła kobieta, informując o podłożeniu ładunku wybuchowego w dwóch sąsiadujących blokach. Policja natychmiast podjęła działania, traktując zgłoszenie z najwyższą powagą.

Natychmiastowa mobilizacja służb

Na miejsce skierowano policjantów z Komisariatu Policji Poznań – Północ, specjalistów z zakresu pirotechniki oraz przewodników z psami tropiącymi. Funkcjonariusze szczegółowo przeszukali oba budynki, lecz nie natrafili na żaden niebezpieczny ładunek. Na szczęście, ewakuacja mieszkańców okazała się niepotrzebna.

Śledztwo i szybkie ustalenie sprawcy

Jednakże, działania policji nie zakończyły się na tym etapie. Zespół śledczy przystąpił do intensywnej pracy, mającej na celu identyfikację osoby odpowiedzialnej za fałszywy alarm. Analizowano zebrane materiały, przesłuchiwano świadków, a funkcjonariusze pionu kryminalnego prowadzili czynności operacyjne. Tego samego dnia udało się wytypować i zatrzymać podejrzaną osobę.

Zaskakujące kulisy zdarzenia

Okazało się, że za zgłoszeniem stała 34-letnia mieszkanka osiedla. Kobieta posłużyła się telefonem komórkowym pożyczonym od swojej 77-letniej sąsiadki, próbując w ten sposób zmylić śledczych. Plan, który miał utrudnić identyfikację sprawcy, nie powiódł się.

Konsekwencje prawne i społeczne

Zatrzymana kobieta przyznała się do winy i usłyszała zarzut wywołania fałszywego alarmu, co skutkowało niepotrzebną mobilizacją służb. Przestępstwo to może skutkować karą więzienia od 6 miesięcy do 8 lat. Policja przypomina, że każde zgłoszenie zagrożenia traktowane jest poważnie, a działania służb mogą mieć kluczowe znaczenie w sytuacjach rzeczywistego niebezpieczeństwa. Fałszywe alarmy to nie tylko niewinny żart, ale poważne zakłócenie pracy służb ratunkowych.

Źródło: Komenda Miejska Policji w Poznaniu – Portal polskiej Policji