Babcia i wnuczka okradły sklepy cztery razy w dwa dni. Grozi im do 5 lat więzienia

Cztery kradzieże w sklepach w Kościanie i Kiełczewie potraktowano łącznie jako przestępstwo. Zarzut usłyszały 76-letnia kobieta i jej 29-letnia wnuczka. Według ustaleń policji wspólnie wyniosły ze sklepów towary warte w sumie 1015 złotych.

Dlaczego sprawa nie zakończyła się na wykroczeniach?

Wartość produktów zabranych podczas każdej z czterech wizyt rozpatrywanej oddzielnie oznaczałaby kwalifikację jako wykroczenie. Zebrany materiał dowodowy pozwolił jednak funkcjonariuszom połączyć zdarzenia i postawić obu kobietom zarzut kradzieży w ramach czynu ciągłego. To właśnie łączne potraktowanie tych zachowań ma znaczenie dla odpowiedzialności karnej podejrzanych.

Za zarzucane przestępstwo grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Nie oznacza to, że taka kara zostanie wymierzona — rozstrzygnięcie w sprawie należy do sądu.

Dwa dni, jedna sieć sklepów

Zdarzenia miały miejsce 29 i 30 sierpnia w placówkach tej samej sieci handlowej na terenie Kościana i Kiełczewa. Jak ustalili policjanci, kobiety zabierały z półek głównie perfumy. Produkty trafiały do torebki, po czym podejrzane wychodziły, nie płacąc za schowany towar.

W ustaleniu tożsamości kobiet pomógł monitoring sklepowy. Funkcjonariusze przeanalizowali zarejestrowany przebieg zdarzeń i powiązali wszystkie cztery kradzieże z tą samą parą. Nagrania stanowiły element dowodów, na podstawie których babci i wnuczce przedstawiono zarzut.

Źródło: Policja Wielkopolska – Portal polskiej Policji